Pierwsza wygrana Wilków

Dzień przed świętem Niepodległości rozegraliśmy mecz w ramach 3 kolejki III Ligi Mężczyzn. Szczypiorniak Bank Spółdzielczy Gniezno podejmował u siebie SSRiR Start Konin.

Po sromotnej porażce w Gorzowie nasz zespół chciał jak najszybciej zmazać plamę i pokonać w dobrym stylu zespół z Konina i mieć pierwszą wygraną na swoim koncie. Już po pierwszych minutach spotkania można było zauważyć duże zdenerwowanie w szeregach Wilków co skutkowała dużą ilością niewymuszonych błędów. W miarę upływu czasu nasz zespół nabierał więcej pewności siebie i zaczynał pokazywać to na co ich stać. Na przerwę schodziliśmy jednak z przewagą zaledwie 2 bramek. W przypadku piłki ręcznej taka zaliczka może zostać zniwelowana w zaledwie 2 minuty.

Wilcza szarża

Na drugą połowę Gnieźnianie chcieli wejść z większym przytupem. Chyba nikt się nie spodziewał że trener zespołu SSRiR Start Konin już zaledwie po 2 minutach 2 połowy weźmie czas dla swojej drużyny. Wynikało to z twardej i szczelnej obrony która pozwoliła na wyprowadzenie szybkich kontr i zdobycie 4 bramek z rzędu i powiększeniu przewagi. Swoje debiutanckie bramki w seniorskim graniu mieli szanse zdobyć młodzi zawodnicy Szczypiorniaka. Popularny „Światło” (red. Marcel Światłowski) dopisał na swojego konta 2 bramki, niestety Bartosz Miemietz nie zdołał rzucić swojej debiutanckiej bramki. Całość spotkania zakończyła się wynikiem 31:20. Wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania ponieważ przez około 45 min spotkania było na wyrównanym poziomie. Można było oczekiwać każdego wyniku na koniec spotkania. Pierwsza wygrana wilków stała się faktem, po 60 minutach mogliśmy się cieszyć z 3 punktów.

Najbliższe spotkanie w Kościanie

Przed nami już kolejne spotkanie w ramach III Ligi Mężczyzn. Tym razem nasz zespół pojedzie do Kościana zmierzyć się z miejscową Tęczą. Młody i dobrze poukładany zespół, z pewnością będzie to dla nas ciężkie spotkania. Do tego wszystkiego nie możemy skorzystać że wszystkich zawodników. Nasze ostatnie spotkania kontuzją okupił Przemysław Gadecki. Mamy nadzieje że szybko wróci do zdrowia. Niestety wciąż nie można skorzystać z usług popularnego Ostrego (Michał Ostrowski). Mamy nadzieje na dobry solidny mecz i zdobycie 3 punktów. Jak będzie to się okaże w praniu. Skupiamy się na budowaniu tego zespołu od nowa na solidnych fundamentach. Sądzę że Ci młodzi zawodnicy potrzebują jeszcze może rok może dwa lata i będą czuli się o wiele pewniej na boisku.